Od
przyjazdu nie zamieniłam z nim ani słowa.
Ciocia
od razu zaprosiła nas na obiad.
Gdyby
nie głośna rozmowa naszych mam w domu panowała by nie zręczna
cisza, która i tak prędzej czy później nastanie. W końcu mam na
to aż dwa miesiące.
Przez
dwa kolejne miesiące będę mieszkać na czyjejś łasce.
Wszystko
za sprawą przeprowadzki do Anglii. Moim rodzicom nie podoba się
kraj, w którym jak dotąd mieszkaliśmy więc po 5 latach
postanowili wrócić do ojczyzny.
Jako
że za 4 dni zaczyna się tutaj rok szkolny, a złym pomysłem jest
dołączyć do klasy w listopadzie czy grudniu rodzice postanowili
poprosić najbliższą nam rodzinę o to abym mogła zamieszkać u
nich na KRÓTKI czas.
Czy
krótki?
Moim
zdaniem nie jest to zależne od liczby miesięcy, dni, godzin czy
minut, tylko od tego jak i z kim go spędzamy.
Może
uda mi się odbudować relację z kuzynem? A może nigdy nie była
zburzona, tylko mi się tak wydaję?
Widocznie
gdzieś po drodze zgubiłam naturę optymisty.
- James
pokaż Amy jej pokój. - z zamyślenia wyrwał mnie głoś cioci.
Chłopak
podniósł się od stołu i czekał aż zrobię to samo.
W
ciszy udaliśmy się na drugie piętro. James otworzył drugie drzwi
po prawej.
Weszliśmy
do pokoju,a on usiadł na łóżko.
Był
to pokój, w którym kiedyś chowaliśmy się przed rodzicami gdy
jakiś z naszych eksperymentów nie został przeprowadzony w zgodzie
z otoczeniem.
Dzięki
nam mój tata zaprzyjaźnił się z gościem z firmy „Szybki
remont”.
Pamiętam
jak planowali wyremontować także ten pokój.
Teraz
ściany zmieniły kolor z wiśniowego na błękitny, a deski na
podłodze zostały wymienione na ciemno szare.
Na
około nie stały już komody z ciemnego drewna. Zostały zastąpione
dużą szafą w kolorze białym.
Łóżko
na którym siedział James pomieściło by bez najmniejszego problemu
cztery osoby. Jego rama była biała, tak ja i prześcieradło. Na
pościeli w tym samym kolorze mieściły się wesołe owieczki.
W
rogu przy dużym oknie stało biurko w tym samym kolorze co reszta
mebli.
Po
chwili zauważyłam że fragment wielkiego okna jest także wyjściem
na balkon, który obecnie był pusty.
- Opowiesz
mi jak żyło się w Nowym Yorku? - spytał James czekając aż
usiądę obok niego.
- Według
mnie dobrze. Tato jednak stwierdził, że w Anglii było nam lepiej.
I
teraz jest ten czas na niezręczną cisze.
Żadne
z nas nie miało pojęcia jak rozwinąć tę rozmowę. A przecież
nie widzieliśmy się tyle lat. Tak dużo musiało wydarzyć się
rzeczy godnych opowiedzenia.
- Co
działo się w Anglii pod moją nieobecność? - w momencie gdy
zdobyłam się na pytanie moja mama zawoła mnie, bym pożegnała się
z nią.
Zostawiła
mi też milion rad, jak radzić sobie pod jej nie obecność.
Kazała
mi także dzwonić codziennie przed snem.
Na
pożegnanie przytuliła mnie i pocałowała w czoło.
Poszłam
z nią do samochodu, aby wyjąć z bagażnika swoją walizkę.
- Pomogę.
- James zabrał walizkę i tylko gdy czarny samochód opuścił
podjazd wróciliśmy do mojego tymczasowego pokoju.
Chłopak
postawił ją koło łóżka
- Jeżeli
byś potrzebowała pomocy mój pokój jest tam gdzie zawsze. -
przesłał mi przyjazny uśmiech i poszedł do siebie.
Zerknęłam
na wyświetlacz mojego telefonu... 18:45.
Obiad
zjedliśmy dość późno, więc nie miałam chęci schodzić na
kolację.
Zamiast
tego wyciągnęłam z torby szkicownik i kredki.
Rysować
z miłości do tego zajęcia zaczęłam w wieku 14 lat.
Mogę
przyznać że moje umiejętności znacznie poprawiły się przez te
nie całe 3 lata.
Jeżeli
kocha się to co się robi, można osiągnąć świetne efekty.
Tak
samo miałam z fotografowaniem, jednak rysowanie pozostaje na
pierwszym miejscu.
Teraz
za inspirację obrałam sobie pusty balkon.
Zaczęłam
zapełniać go kwiatami na białej kartce, gdy do mojego pokoju
ponownie zawitał James. Zrobiłam mu miejsce na łóżku a on
położył się obok.
- Tęskniłem
za Tobą. Musimy w końcu porozmawiać. Dużo Cię ominęło. -
odezwał się po chwili.
Przerwałam
wykonywaną czynność również kładąc się.
- Już
myślałam że będę musiała się domyślać co robiłeś przez ten
czas.
- Nie
miałabyś szans. Nawet jeśli ja bym tego nie zrobił, zrobili by to
moi koledzy.
Z
początku James nie zdradzał mi zbyt wielu szczegółów.
Powiedział
o zespole, o tym że jest w nim trójka chłopaków, zdradził mi ich
imiona.
Z
czasem zaczął mi wymieniać wszystkie ich osiągnięcia.
- Jest
już późno. Zdaję sobie sprawę, że jesteś zmęczona po podróży.
Wzięłam
swoje rzeczy i poszłam do łazienki. Umyłam zęby i twarz, po czym
rozpuściłam włosy i przebrałam się w piżamę składającą się
z czarnej bielizny i białej koszulki z działu męskiego z czarnym
nadrukiem.
Wróciłam
do pokoju, a na łóżku wciąż siedział James przeglądając moje
rysunki.
- Kiedy
się rozstawaliśmy nie lubiłaś rysować. Tyle rzeczy się
zmieniło. Może mi jeszcze powiesz, że masz chłopaka? - zaśmiał
się.
- Hah,
nie. Dotrzymałam słowa. Nie umawiam się z nikim, aż nie
zatwierdzisz, czy jest dla mnie odpowiedni. - położyłam się pod
kołdrę.
- I
tego się trzymajmy. - powiedział z uśmiechem. - Muszę chronić
moją kochaną kuzynkę. - przytulił mnie i zgasił lampkę. -
Dobranoc Amy.
- Dobranoc.
I
jest pierwszy :)
Mam
nadzieję że wam się spodoba. Pamiętajcie, że początki zawsze są
nudnawe, ale z czasem się rozkręci.
Jestem
tu nowa i próbuje znaleźć jakąś szablonniarnię, bo wygląd
mojego bloga jest dość nudny. Polecicie mi jakąś stronkę?
Zostawiajcie komentarze, są one bardzo motywujące.
Jeżeli chcecie być informowani o rozdziałach zostawiajcie swoje twittery.
"Moim zdaniem nie jest to zależne od liczby miesięcy, dni, godzin czy minut, tylko od tego jak i z kim go spędzamy." świetnie powiedziane!
OdpowiedzUsuńI nie zgadłam, że to Brad stoi w drzwiach xd ale James jest tylko jej kuzynem więc.. na pewno pozna ją z innym członkiem zespołu ^^
już myślałam, że te stosunki między Amy i Jamesem będą takie oziębłe, ale na szczęście się otworzyli, więc będzie dobrze ^^ (mam nadzieję)
przepraszam, za taką chaotyczną wypowiedź, ale jakoś nie mogę dzisiaj poskładać słów do kupy xd
życzę weny i czekam na kolejny rozdział xx
Jest ekstra :3
OdpowiedzUsuńI tak samo jak Aggie, myślałam, że to Brad pojawi się tam w drzwiach i, że to nie będzie jej kuzyn tylko jakiś stary przyjaciel xD
Śmieszny zbieg okoliczności -> moja główna bohaterka również nazywa się Amy :D
Zapowiada się bardzo fajnie, już nie mogę doczekać się następnych rozdziałów :3
//http://thankyouforthemusicpoland.blogspot.com/
boooże *-* genialny :D oczywiście plus, że drugim z głównych bohaterów w tym opowiadaniu jest James :D Życzę weny, czekam na rozdział ^^ #O.
OdpowiedzUsuńGitny tylko prosze nie badz ta kolejna ktora pisze 2 rozdzialy I pozniej nic...
OdpowiedzUsuńW końcu przybywam z komentarzem, ha!
OdpowiedzUsuńI kurcze, żałuję ,że nie wpadłam tutaj prędzej! Na prawdę super się zapowiada i teraz tak sobie myślę...ciekawe o kim będzie te ff ,skoro James to jej kuzyn.Hm..serio nie mogę się doczekać,aż zapoznasz bohaterkę z Vampsami.
Oby to był Tristan albo Brad..albo Connor hhaha :p
przepraszam ma chaotyczność,ale nie potrafię pisać komentarzy (y)
pozdrawiam i życzę weny xx
http://boyincurls.blogspot.com/