13 września 2014

Prolog

Przyglądałam się kolejnej wiadomości.
To miłe, że mimo tego, iż nie widzieliśmy się od 5 lat ucieszył się na wiadomość o moim przyjeździe.
Bałam się, że zostanę odrzucona, a chłopak zrobi wszystko, abym nie gościła w jego domu przez kolejne 2 miesiące.
On jednak ciepło przyjął wiadomość od rodziców i zaoferował pomoc przy zadomowieniu się w nowy dla mnie mieście.
Uspokoiłam się trochę dzięki temu, jednak wciąż na myśl o nowej szkole i znajomych czułam nie przyjemny ucisk w brzuchu.
Nigdy nie było dla mnie rzeczą prostą zawieranie nowych znajomości. Należę do ludzi nieśmiałych i raczej nie ufnych.
Nieśmiałość - według mnie cecha bardzo uciążliwa. 
Czasem boję się podejść zwyczajnie do ekspedientki w sklepie z zapytaniem ile kosztuje interesujący mnie przedmiot.
Jednak cechy te nabyłam z czasem.
Owszem, nieśmiała bywałam, ale ufałam ludzią.
Niestety tak jak każdy spotkałam na swojej drodze osoby fałszywe, które zraniły mnie mniej lub bardziej, co wywołało u mnie strach przed angażowaniem się w znajomości.
Tak samo, teraz po prostu bałam się spotkania z nim.
On zapewne zmienił się przez te lata, a ja nie mam pojęcia jakim jest obecnie człowiekiem.
Teraz stojąc przed drzwiami do domu w którym mieszkał z rodziną odczuwałam strach przed zapukaniem, lub zadzwonieniem. 
Wyręczyła mnie w tym mama.
Po chwili otworzył nam wysoki, przystojny chłopak. Nie mogłam uwierzyć, że to on. 
Tylko uśmiech pozostał ten sam...



1 komentarz:

  1. Zapowiada się świetnie :) z kolejności postaci w zakładce "Bohaterowie"domyślam się, że chłopakiem który otworzył drzwi będzie Bradley.
    Czekam na rozwinięcie akcji i życzę weny! xx

    OdpowiedzUsuń